Stancje czyli mieszkanie do wynajęcia
Stancje czyli mieszkanie do wynajęcia
Często wynajmujący mają ograniczone korzystanie z kuchenki gazowej, bądź elektrycznej. Sam, kiedy mieszkałem na jednej ze stancji w Olsztynie, na wejściu dostałem tylko łaskawą możliwość korzystania z czajnika i nic poza tym. A student to przecież też człowiek i jeść coś ciepłego musi. Na mrożonkach daleko się nie zajedzie. Chyba że na cmentarz.
Nareszcie wyrwałeś się z rodzinnego domu. Zrzędzenie rodziców, kłótnie z rodzeństwem, spacery z psem w deszczu i inne domowe uciechy, są już tylko wspomnieniem. Zaczynasz nowy rozdział życia - będziesz żył razem z innymi studentami, którzy przecież czują dokładnie to, co ty. Już zacierasz ręce i rozpływasz się w wyobrażeniach o cudownym, beztroskim, studenckim życiu… Jednak, skąd wiesz, jaka okaże się ta sympatyczna blondynka, z którą będziesz dzielił pokój? Wynajem mieszkań nie jest wcale prosty!
Prubowalem wszystkiego, dzwonilem po znajomych, pytałem kolesi w akademikach, jak zdobyć namiar na stancje, gdzie zakuwali na poprawke i nikt mi nic nie pomog, nie ma do cholery dobrego mieszkania do wynajęcia . Wrocław - niby miasto studentów,pełno różnych kwater i pokoi, ale cholera nie dla mnie, ja jak zwykle szukam i znalezc nie moge :/No ale cale szczeście jest jeszcze internet, wszedlem na twojastancje i w koncu jest tak jest to upragnione ogłoszenie, dzwonie umawiam sięi cool gitara gra jak tralalal mam mieszkanie i jestem uratowany
Poznań oferuje studentom stosunkowo najtańszy wynajem mieszkań . Nawet na Starym Mieście, zwykle jednej z najdroższych dzielnic, można znaleźć pokój za 380 złotych, a w Centrum już za 349. W przypadku Poznania dzielnice centralne nietypowo nie należą do najdroższych.
Aśka skarży się też na nachalność ludzi, którzy udostępniają swoje mieszkania osobom uczącym się lub pracującym. – Niektórzy, zwłaszcza samotnie mieszkający właściciele, próbują zrobić z lokatora swojego wnuczka, chłopca na posyłki, żeby nie powiedzieć chłopca do bicia. Pytają o której dzisiaj wstałeś, o której wychodzisz, co zjadłeś, a czego nie zjadłeś – tłumaczy. – A przecież jeśli ktoś mieszka na stancji, to nie znaczy, że jest poddanym tego czy owego. Za stancje się przecież płaci, czasem nawet słono, więc też się czegoś wymaga. Tutaj nie ma żadnej łaski – dodaje.
Za mieszkania do wynajęcia się przecież płaci, czasem nawet słono, więc też się czegoś wymaga. Tutaj nie ma żadnej wątpliwości.
Filed under: Nieruchomości, Dom, budownictwo on wrzesień 18th, 2007
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.